Yorkshire terrier - pies, który miał za zadanie tępić myszy i szczury. Ze względu na swoje przeznaczenie psy te musiały pracować nosem, węsząc i tropiąc.
Border collie - pies pasterski, musiał pracować i "paść okiem", nos i węch w pracy bordera mają drugorzędne znaczenie.
Niby takie oczywiste i proste, jednak dzisiaj odkryłam bardzo dziwną rzecz.
Niby takie oczywiste i proste, jednak dzisiaj odkryłam bardzo dziwną rzecz.
Zostaliśmy nominowani do LBA, pojawiło się kilka ciekawych pytań, na które myślę że warto odpowiedzieć, dzięki Natalia & Emi oraz Kasia & Shadow, Puszek i Kuba :)
Czy miałeś/aś taką sytuację, w której Twój pies bardzo pozytywnie Cię zaskoczył?
Świetne pytanie, musiałam sięgnąć w zakamarki swojej pamięci i hm... Jeśli chodzi o Lucky'ego, to wielokrotnie zaskakiwał mnie podczas publicznych pokazów, gdzie dawał z siebie wszystko.
Z Avią sprawa jest trochę trudniejsza - ona sama z siebie jest taka grzeczna, przewidywalna i perfekcyjna, że w życiu codziennym wiem czego mogę się po niej spodziewać. Kilka razy myślałam, że się nie odwoła, a pięknie wróciła na moją komendę, byłam z niej bardzo dumna. Zawsze zaskakuje mnie jej skupienie niezależnie od warunków, zaangażowanie w pracę bez względu na wszystko, i radość z pracy - to są rzeczy oczywiste, ale nigdy nie przestanę być pod wrażeniem ;)
Jaka była Twoja najstraszniejsza przygoda z udziałem Twoim i Twojego psa?
Kilka miesięcy temu Avia wpadła do czegoś takiego:
Nie wiem jak ona to zrobiła. Byłam kawałek od niej, myślałam że to głęboka studzienka i będę musiała tam nurkować aby ją ratować. Na szczęście nie było tam wody i wszystko skończyło się dobrze :P
Czy planujesz w tym roku startować w jakichś zawodach ze swoim psem?
Być może z Avią na DCDC Poznań, jeśli w tym czasie nie będę miała sesji ;)
Twój pies jest typem łakomczucha, czy niejadka?
Zdecydowanie łakomczuch! :P
Co w wyglądzie Twojego psa podoba Ci się najbardziej, a co najmniej?
Kocham Aviczową piękną główkę i uszka <3 A także piegi, ciemną czekoladę, idealną ilość sierści :P Mogłaby mieć prostsze łapy.
Czy w Twoim mieście jest miejsce przygotowane specjalnie z myślą o spędzaniu czasu z psem? Opisz je.
Gdańsk jest średnio przyjazny psem, lecz jestem zakochana w Gdyni i tamtejszych Kolibkach.
Czy to, co robisz ze swoim psem, przekazujesz ludziom na blogu, czy zachowujesz dla siebie?
Zachowuję dla siebie. Głównie dlatego, że nie mam czasu i możliwości dokumentowania tego co robimy ;)
Co najbardziej podoba Ci się w Twoim psie, a co byś zmienił/a?
Pisałam wyżej o wyglądzie; natomiast jeśli o charakter chodzi - Avia jest prawie perfekcyjna ;) Mogłaby być bardziej przytulaśna, mogłaby być czasami odważniejsza.
Co u nas poza tym? Sylwestra spędziliśmy pod Bydgoszczą. Obie czekolady zupełnie bezproblemowo zniosły powitanie nowego roku :)
A teraz czas sesji, mimo to z Avią staramy się coś sobie dłubać, dostawianie do nogi, zmiany pozycji, trochę frisbee. Lada chwila Paco kończy rok, a za miesiąc Avia kończy DWA lata, szykuję na tą okazję dawno obiecany filmik. Do usłyszenia! :)
W weekend miałyśmy okazję wziąć udział w Dog Olympics - pierwszej psiej olimpiadzie, organizowanej na Sopockim Hipodromie.
Razem z Avią startowałyśmy w konkurencji Top Speed Dog. W sobotę miałyśmy super czas 4,01 i zakwalifikowałyśmy się do najlepszej dwudziestki. Dalsza część zmagań odbywała się w niedzielę. Udało nam się załapać do pierwszej dziesiątki. Dziesięć najlepszych psów biegło po dwa razy, liczył się lepszy czas. Avia pobiegła 4,12 i... 3,91! Ostatecznie zajęłyśmy bardzo dobre 9 miejsce! :)
FINAŁ - w finale dwa biegi, wygrywa pies z najlepszym czasem
1 miesjce Martyna
i Broom 3:64, 3:60
2 miejsce Gosia i Leyla 3:63, 3:64
3 miejsce Ewa i Zaksa 3:77, 3:71 dogrywka o
3 lokatę, czas w dogrywce 3:71
4 miejsce Justyna i Draka 3:77, 3:71 dogrywka o 3/4
lokatę, czas w dogrywce 3:72
5 miejsce Monika i Oszi 3:73, 3:73
6 miejsce Włodziemierz i Shogun 3:89, 3:84
5 miejsce Monika i Oszi 3:73, 3:73
6 miejsce Włodziemierz i Shogun 3:89, 3:84
7 miejsce Magda i Zarko 3:92, 3:87
8 miejsce Magda i Lychee 3:89, 3:88
9 miejsce Karolina i Avia 4:12, 3:91
10 miejsce Marlena i Praga 4:24, 4:44
wyniki ze
strony http://www.dogolympics.com.pl/topspeeddog-lista 8 miejsce Magda i Lychee 3:89, 3:88
9 miejsce Karolina i Avia 4:12, 3:91
10 miejsce Marlena i Praga 4:24, 4:44
Słowo komentarza z mojej strony: jak widać czasy Avii są bardzo różne. Pierwszy sobotni bieg (4,01) - i dla mnie i dla Avii była to nowość, brak jakiejkolwiek taktyki czy przygotowań, po prostu sobie przebiegłyśmy. Avia biegła wtedy w obroży, dowiedziałam się też, że przy wypuszczaniu się "potknęła", zaryła łapą w piachu. W niedzielę - za radą kilku osób i chęcią sprawdzenia "jak jest lepiej" założyłam Avii szelki, żeby było lepiej ja puszczać. Czas 4,07 - hmm, może po prostu gorszy przebieg - zdarza się. Biegniemy drugi raz, również w szelkach - 4,12. Tu już zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak, dlaczego zamiast lepiej jest coraz gorzej - doszłam do wniosku, że szelki musiały krępować jej ruchy i zamiast pomagać to przeszkadzają. Ostatni bieg - i tak nie mamy nic do stracenia, szybka decyzja - wracamy do samej obroży. Okazuje się, że mój dzielny Chochlik wykręca swój najlepszy czas 3,91!!! Biorąc pod uwagę, że Avia to młoda suczka, niedoświadczona w startach, nie posiadająca rozwiniętych mięśni i dopiero się "budująca", to 9 miejce na ok. 36 drużyn jest zadowalającym wynikiem, i jestem z niej mega dumna! :)
Jak maj - to majówka! Tym razem to Paco odwiedził Avię w Gdańsku ;)
Niestety, tak jak pisałam w poprzedniej notce, Av miała rozciętą łapę, dlatego nie chodziła z nami na spacery, ominęło ją ganianie po plaży i kąpiel w morzu - wolałam nie ryzykować wbicia się drobinek piasku w ranę.
Z Paco byliśmy na spacerze z Mańkiem, a następnie nad morzem z m.in. Korbą (mama Avii).
Minęły dwa tygodnie, łapka się wygoiła, więc ponownie zawitałyśmy z Avią w Warszawie :D Oprócz kolejnych spacerów z Paco Avia uczyła się dzielnie na LADC! Chochla wyruszyła w piątek rano z dziewczynami z Redforce samochodem, a ja musiałam zostać do wieczora na uczelni - dojechałam w nocy busem.
![]() |
| fot. Asia B. |
LADC było świetne, chociaż Chochla pierwszy raz od miesiąca zobaczyła dyski, więc była mega nieogarnięta.
Czeko czeko! Avia i Floyd :)
![]() |
| fot. Kasia Kołodziejczyk |
Avicz z Bettiną :))
fot. Kasia Kołodziejczyk
Miałyśmy też zajęcia z Paulą. Jak zwykle usłyszałyśmy od niej wiele pomocnych rad i bierzemy się do pracy! :D Planowany debiut - Sopot (jak wyjdzie - zobaczymy ;) ).
Postaram się nadrobić wszystkie zaległości, chociaż nie będzie to łatwe, bo dzieje się dużo!
Kwiecień
Na święta wróciłyśmy do domku pod Lublinem, lecz po drodze zatrzymałyśmy się w Warszawie. Aviczu poznała swojego braciszka, który przyjechał z Czech! :) I mam nadzieję, że będzie częściej gościł na tym blogu ;) Paco jest przeuroczy, liczę że razem ze swoim Panem będą w przyszłości wymiatać frisbowo lub agilitowo :)
Co dwie czekolady to nie jedna! :D
Gdy dotarłyśmy do domu spotkałyśmy się z Hippisem (border) i Eską (aussie). No i oczywiście - Lucky! :)
Tu już spacer z samym Hippisem:
Niestety na tym spacerze Avia rozcięła sobie łapę, przez co miałyśmy miesiąc na smyczy, z bardzo ograniczonym ruchem, bez treningów agi i innych aktywności...
Kwiecień
Na święta wróciłyśmy do domku pod Lublinem, lecz po drodze zatrzymałyśmy się w Warszawie. Aviczu poznała swojego braciszka, który przyjechał z Czech! :) I mam nadzieję, że będzie częściej gościł na tym blogu ;) Paco jest przeuroczy, liczę że razem ze swoim Panem będą w przyszłości wymiatać frisbowo lub agilitowo :)
Co dwie czekolady to nie jedna! :D
Gdy dotarłyśmy do domu spotkałyśmy się z Hippisem (border) i Eską (aussie). No i oczywiście - Lucky! :)
Lakuś ♥ :)
Tu już spacer z samym Hippisem:
Ideał bordera. Czyż ona nie jest piękna? :)
Niestety na tym spacerze Avia rozcięła sobie łapę, przez co miałyśmy miesiąc na smyczy, z bardzo ograniczonym ruchem, bez treningów agi i innych aktywności...
Ciąg dalszy nastąpi... :)





























