Cztery Łapy

border collies / yorkshire terrier
Tu jesteśmy:

Z dziennika agilitowego...



By   Karolina      17:23       


 Kwiecień upłynął nam pod znakiem dwóch słów: cieczka i agility.

Jeśli chodzi o agility - pomału robimy postępy. Biegamy na 40 cm hopkach, co jest dla nas nowością (niestety wcześniej baardzo długo biegałyśmy na niższych...), uczymy się coraz bardziej skomplikowanych torów i staramy się nie utrudniać sobie nawzajem życia. W większości przypadków "tą złą" jestem ja: a tu źle pokażę, a tu źle nakieruję, zapomnę toru, albo gubię się i nie wiem gdzie biec... słowa: za późno prześladują mnie po nocach, ponieważ nie nadążam ze zmianami, a Avia stara się to mi wybaczyć... czasami jednak to ona ma swoją własną wizje na bieganie, i stwierdza że do tej ręki to ona nie podejdzie, tylko poleci z drugiej strony :) Albo ominie hopeczkę, bo tak. Jest jeszcze mało doświadczonym psem, więc namierzanie sobie samej hopek jest dla niej trudne, ale wierzę naszej Pani Trener, że da się to wypracować. Przez pewien czas miałam mały kryzys, zwątpiłam w nasze umiejętności, i w to że kiedykolwiek nam coś wyjdzie. Ale po gorszym treningu przychodzi ten lepszy i pojawia się znowu światełko w tunelu. Liczę że będziemy kiedyś w stanie przebiec na czysto cały torek!

Kilka zdjęć mojej słonecznej strzały dzięki uprzejmości hodowczyni Kasi :)




Na początku kwietnia Avia dostała też cieczki. I po raz pierwszy mam ochotę ją "w tych dniach" spakować i odesłać pocztą jak najdalej ;) Avia ma cieczkę co pół roku, natomiast do tej pory nie wykazywała zainteresowania innymi psami nawet podczas dni płodnych. Tym razem natomiast postanowiła, że to już TEN CZAS. Każdy napotkany pies = przyjazne machanie ogonem, piszczenie, ciągnięcie w jego stronę. Każdy jest idealnym kandydatem "na męża"... Nie wiem skąd ten nagły przypływ uczuć, na szczęście jej skupienie w trakcie pracy się nie zmieniło, i nadal robota jest najważniejsza :)

Na koniec zostawiam Wam coś, co poprawia mi humor za każdym razem jak to oglądam.
Najnowszy filmik Avii z Lucky'm, gdzie border doskonale pokazuje to jaki jest z niej nieokiełznany wijący się wąż ;) A yoras również w swoim stylu - "chcę się bawić, ale jesteś taka duża, że nie bardzo wiem jak się za ciebie zabrać" :D


About Karolina

Karolina i Avia

2 komentarze :

  1. My też powoli zabieramy się za agilitkowanie, ale słabo to widzę. Mój handling jest tak tragiczny że czasami wywracam się o własne nogi. Dziwię się że Niko chociaż trochę wie o co mi chodzi :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale z Avi dziki smok ;D
    Co do agility, mamy plany, by na wiosnę też zacząć trenować, jednak albo nie ma czasu, albo pogoda fatalna, albo znowu pani złapała jakąś kontuzję... Ech, trzymam za Was kciuki, bo przyjemnie się patrzy na taką torpedę w skoku, jak Avia ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze do postów starszych niż tydzień są moderowane.