Cztery Łapy

border collies / yorkshire terrier
Tu jesteśmy:

Witajcie w Nowym Roku! 
Nowy Rok to czas, w którym nachodzą nas refleksje, robimy podsumowania, przegląd ostatnich miesięcy. Dużo przyswojonej wiedzy na seminariach? Pierwsze zawody? Nauczenie sztuczki z którą długo nie mogliśmy się uporać? Każdy z nas ma swoje osobiste, mniejsze lub większe sukcesy. 
Znając siebie i innych psiarzy nie sposób jednak spocząć na laurach - chcemy więcej i zapewne terminarz na 2016 macie już wypełniony po brzegi planami :)




...coś idzie nie po naszej myśli.

Co u nas się dzieje?

- Byłyśmy na treningu agility po długiej przerwie. Wnioski niestety mało optymistyczne - ciasne skręty są źle zrobione, uczymy się ich od nowa... Od wiosny być może wrócimy do regularnych treningów.

- Odwiedziłyśmy Warszawę i Avicz szalała z Pakulcem, a potem...

Wylądowałam w szpitalu, a Avia na wakacjach u Kasi-hodowczyni. Stąd cisza na blogu, brak kontaktu ze mną przez ostatni czas i mnóstwo zaległości. Strasznie się stęskniłam przez ten czas za tym moim rudym polikiem, no ale już jesteśmy razem :)

Postaram się dodać jak najszybciej jakąś merytoryczną notkę, jedną rękę mam unieruchomioną, więc pisanie zajmuje mi niestety trochę czasu.

Do usłyszenia!



W poprzednim wpisie wspominałam o zdrowotnych perypetiach, a także o obawie co dalej z Aviczem. Jesteśmy po badaniu kontrolnym u dr n. wet. M. Garncarz. 
Na samo badanie umówiłam się telefonicznie około tygodnia wcześniej. Bardzo miła Pani z recepcji poinformowała nas co i jak - pozostało tylko czekać na godzinę zero.



"Bordery to zdrowa rasa" - słyszy się wielokrotnie, lecz jeśli przychodzi do kupna psa, to tak naprawdę nie wiadomo którą hodowlę wybrać. Które skojarzenie. Którego szczeniaka. Tu padaczka, tam dysplazja, a to dopiero początek długiej listy. Stajemy przed trudnym wyborem, często na zasadzie "mniejszego zła" wartościujemy, które linie lepsze, zdrowsze, pewniejsze.



Dziś będzie pomarańczowo. W tym sezonie Avia przełamała się i zaczęła pływać. Dla mnie było to wielkie wydarzenie, ponieważ pływanie przynosi tyle korzyści dla mięśni, zdrowia i kondycji naszego psa, że grzech z tego nie korzystać - szczególnie mieszkając nad morzem.

Na ostatnie dwa tygodnie wyłączyłyśmy się z świata online, by wyjechać i naładować baterie przed nadchodzącym rokiem akademickim. W składzie 2 osoby i 2 psy wypoczywaliśmy w niewielkiej miejscowości Świecie w woj. kujawsko-pomorskim.